Gorące tematy: Zostań BLOGEREM! Unia Kapitału i Pracy RS Porozumienie Narodowe Smoleńsk Ogłoszenia Sklep RSS
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
117 postów 145 komentarzy

monitorpolskisłowian

monitorpolskisłowian - Forum informacyjne http://monitorpolskislowian.iq24.pl ZRÓB COŚ DOBREGO DLA ZWIERZĄT! kotyumagdy.wordpress.com

Zaginiony boeing 777

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Media światowe wprowadzają w błąd twierdzeniem, że samolot znikł z ekranów radarów, gdyż transpondery zostały wyłączone.

Media światowe wprowadzają w błąd twierdzeniem, że samolot znikł z ekranów radarów, gdyż transpondery zostały wyłączone. Radar wykrywa samolot niezależnie od tego czy ma transponder czy nie, gdyż to radar wysyła sygnał mikrofalowy, by na podstawie odbicia stwierdzić obecność obiektu w atmosferze.„Nadajnik radaru emituje wiązkę promieniowania oświetlającą badany obszar, sygnał odbija się od obiektu i odbierany jest w odbiorniku znajdującym się zazwyczaj w tym samym miejscu co nadajnik.”

Transponder natomiast „daje wysoki poziom bezpieczeństwa w środowisku, w którym możliwe jest duże zagęszczenie statków powietrznych” i w ogóle nie jest wymagany w samolotach prywatnych.W Polsce wprowadza się w błąd, jak tu w Gazecie Wyborczej ”A to podaje w wątpliwość sprawność działania systemów łączności maszyny, w tym transponderów umożliwiających namierzenie jej radarem.” To nie jest prawda, bowiem radary mogą dokładnie określić pozycję i prędkość samolotu. Dział „Technologie” Wyborczej nieco rzetelniej zajął się tematem, zaznaczając, że bez transponderów nie można wykryć samoloty tylko przez tzw. „wtórne radary dozorowania” używane przez kontrolę naziemną. Jak się okaże poniżej w artykule nie jest to tak dokładnie…

Niemożliwe było również wyłączenie transponderów dokonane przez ludzi obecnych na pokładzie samolotu gdyż model 777 Boeinga jest jednym z tych, które mają zabepieczenia całego systemu elektroniki przed wyłączeniem od wewnątrz, zob. „Special Conditions: Boeing Model 777-200, -300, and -300ER Series Airplanes; Aircraft Electronic System Security Protection From Unauthorized Internal Access”. Tak więc transpondery prawdopodobnie nie zostały w ogóle wyłączone, a jeśli już to nie przez czynniki wewnątrz samolotu.

DLACZEGO SAMOLOT ZOSTAŁ PORWANY?
Na pokładzie znajdowało się 20 czołowych pracowników firmy Freescale Semiconductors. 12 z nich było z Malezji, a 8 to Chińczycy. Jednym z sztandarowych produktów tej firmy jest całkowicie elektryczny samochód. Inne produkty firmy obok to m.in. infrastruktura bezprzewodowa, zarządzanie energią, przenośne urządzenia medyczne, itp.

Mimo, że Freescale Semiconductors zajmuje się technologią stealth (ukrywania) to samolot nie mógł „zniknąć” za pomocą sprzętu na pokładzie, gdyż do tego potrzebne są wielkie anteny w kształcie UFO, takie jakie mają właśnie samoloty AWACS. Firma nie jest więc na liście podejrzanych.

Porwanie dokonane zostało oczywiście w celu militarnym, a podstawową przesłanką jest tu fakt, że samolot zniknął tylko z radarów cywilnych, pozostając nadal na ekranach radarów wojskowych. Bardzo trudno jest oszukać oba systemy, chyba że nastąpi szczęśliwy zbieg okoliczności, że oba sygnały się pokrywają, tak więc wojsko musiało podjąć decyzję, który system ma być najpierw oszukany. Zakładano, że wojsko malezyjskie nie włączy się tak szybko do akcji śledzenia samolotu, co okazało się błędne. Wyszło szydło z worka.

No i te telefony komórkowe, które się odezwały. Jedyną organizacją, która może je dokładnie zlokalizować jest agencja amerykańska (podległa opanowanemu przez żydów Departamentowi Stanu) jest NSA (Nationa Security Agency). Dlaczego nie podano do publicznej wiadomości skąd odezwał się sygnał?

WNIOSKI
Zauważmy co się dzieje w mediach, które jawnie współpracują ze zbrodniarzami – forsuje się kłamstwo „transponderowe”. Stone twierdzi, że nie jest prawdą iż radary „wtórne” muszą być zdane natransponder by widzieć samolot. Transponder służy tylko do identyfikacji samolotu widzianego już przez radar aktywny (wysyłający własny sygnał, który jest odbijany od lecącego obiektu, a sygnał odbicia trafia do anteny radaru). Stone, który jak twierdzi jest byłym pracownikiem NSA, uważa, że promuje się jawne kłamstwo. Niemożliwe jest by lotniska malezyjskie nie miały aktywnych systemów radarowych, gdyż nawet znacznie mniej zaawansowany technologicznie kraj, jakim jest Boliwia, ma tego typu radary. W USA każde miasto z populacją większą niż 50 000 ma radar aktywny.
karol1213



http://www.wykop.pl/ramka/1906818/zaginiony-boeing-777-moja-opinia/

KONTROWERSYJNE TEORIE
http://monitorpolskislowian.iq24.pl/default.asp?grupa=189708
 

KOMENTARZE

  • CZYLI CO? DRUGI SMOLEŃSK?
    To by było do WASP-ów podobne. Oni muszą dokonać depopulacji nie-WASP-ów, aby się poczuć lepiej. Mają bzika na punkcie władzy nad światem. Szatańskie opętanie.
  • @Eugeniusz Sendecki 16:55:05
    "To by było do WASP-ów podobne. Oni muszą dokonać depopulacji nie-WASP-ów,"

    Dobry wieczór,

    Mam pytanie. Czy nie wie Pan przypadkiem o co konkretnie chodziło Cyprianowi Polakowi w stwierdzeniu, że Anglicy pchali nas do wojny z hitlerem. Wcześniej spotkałem się z tym we fragmencie pamiętników hessa, który stwierdził, że Polska wpadła w pułapkę zastawioną przez brytyjskich lordów. O co tu chodzi? Bardzo proszę o odpowiedź.

    Oto link:

    Z wyrazami szacunku,
    Jasiek
  • @Eugeniusz Sendecki 16:55:05
    Przepraszam, oto link. Za szybko kliknąłem:

    http://talbot.nowyekran.pl.neon24.pl/post/106976,grabiez-ukrainy-juz-sie-zaczela#comment_946292
  • @ Autor
    Super wpis - dałem pięć gwiazdek. Bardzo dziękuję i przepraszam za trolowanie w sprawie tego pchania nas do wojny przez anglików, ale to dla mnie bardzo ważne. Pewnie dla wszystkich powinno być. A może Pan zna odpowiedź na pytanie jakie zadałem Panu Sendeckiemu poprzednim komentarzu?

    Serdeczności
  • Skojarzenie...
    A cała sprawa z transponderami i ciągłym trąbieniem o nich skojarzyła mi się z dziesiątym kwietnia. Wtedy w radio co godzinę mówili o wylocie, jakby zupełnie zmienił im się stosunek do Prezydenta. A jak przyszło co do czego to nawet marny film się nie uchował z tego jak wsiadali do samolotu...
  • @Czartoryski 23:21:07
    Ach... te oficjalne informacje. Zawsze jak coś podają za dużo razy to włącza mi się "odwrotniacz" ;-)

    A może Pan wie jak Anglicy pchali nas do wojny z hitlerem? Jak to się odbywało? Będę wdzięczny za odpowiedź. Cyprian Polak jak na razie mi nie ... "transponuje" ;-)

    Ukłony
  • @Czartoryski 01:17:14
    Anglicy nie byli raczej syjonistami - im syjonizm był nie na rękę - polscy wojskowi szkoląc bejtarówców musieli się z tym chować, żeby nasz brytyjski "sojusznik" się nie czepiał, że szkolimy im ludzi dążących do uszczknięcia sobie kawałka brytyjskiego imperium.

    Poza tym hess, pisał, że pułapka była zastawiona na Polskę przez brytyjskich lordów. Wśród tych kręgów syjonistów bym się nie spodziewał. Późniejszy przykład Lady D. będącej w związku z arabskim bogaczem (ciąża? pojawienie się sukcesora do tronu o mieszanej krwi?) jest dość wymowny. Musieliby ponadto podzielać ich cel, czyli stworzenie państwa żydowskiego....

    Ale to tylko moje dywagacje ad hoc, i proszę się nimi nie sugerować w wiążący sposób. Temat uważam za bardzo ciekawy. I serdecznie dziękuję za odpowiedź.

    Ponadto postawiłem sobie "hipotezę badawczą" że UK zawsze będzie geopolitycznie grać na osłabienie Polski, bo słabsza Polska jest elementem kanalizującym ekspansję zarazy teutońskiej w kierunku wschodnim, co oddala ją od UK. To takie moje przemyślenie. Wtedy też tak mogło być.

    Szczęść Boże.
  • Lot MH370
    Jak na razie trudno jest spekulować na temat jakiegokolwiek związku między kradzieżą paszportów i zniknięciem samolotu, jednak to jest bardzo dziwne, że jakikolwiek pasażer był w stanie wsiąść na międzynarodowy lot przy użyciu skradzionego paszportu, skoro paszport jest wymieniony w bazach danych Interpolu.
  • @
    "Katastrofa" tego boeinga to jest wiadomość między innymi dla Polaków, że jest możliwe przejęcie samolotu i skierowanie go w inny region/inne lotnisko. Mamy tutaj sporo podobieństw z tym co się stało i o czym się pisało przy okazji naszego feralnego 10.04. Nawet podobna jest kwestia co do "przecieku" dotyczącego komórek, które jakoby miały zasięg i były włączone do sieci "ale nikt nie odbierał".
  • Boeing 777-200ER, lot MH370
    Ktos z umiejetnoscia pilotazu mogl przejac kontrole samolotu, wstrzymac komunikacje i zmienic kierunek lotu. Prawdopodobnie lot MH370 wysylal automatyczne sygnaly do systemu satelitarnego po utracie kontaktu radarowego nad Morzem Poludniowochinskim na wschod od Polwyspu Malajskiego, zapewne co najmniej 5 godzin od chwili gdy samolot uznano za zaginiony. Systeme satelitarny jest zarzadzany przez firme telekomunikacyjna Inmarsat z Londynu. Boeing 777-200ER mogl leciec wiecej niz poltora tysiaca kilometrow od ostatniego potwierdzonego namiaru radarowego.
  • @Amarant 07:15:46
    Daję Pani/Panu 5 milionów gwiazdek za komentarz.
  • @Jasiek 23:07:03 - WASP-OWSKA MASONERIA I KOMUNIŚCI WSPÓŁPRACOWALI PRZECIWKO POLSCE
    Zamach stanu w roku 1926-tym odsunął od władzy w Polsce narodowców i ludowców. Ekipa masońska, która do wojny rządziła w Warszawie z premedytacją i świadoma tego, że wysyła nas na całkowitą rzeź (holokaust) - doprowadziła do rozbioru Polski w roku 1939.
    Intencją WASP-ów była całkowita eksterminacja Polaków-katolików. Liczyli, że Hitler i Stalin tego dokonają i się zawiedli. Ludobójca nazistowski i sowiecki okazali się bardziej zainteresowani przejęciem Polaków jako rezerwuaru niewolniczej siły roboczej, niż wybiciem nas do nogi. Okazali się mniej krwiożerczy od WASP-ów, co się może wydawać niewiarygodne, ale niestety - jest prawdą. Proszę porównać jak doszczętnie anglo-sasi wymordowali Indian Północnoamerykańskich z tym jak wielu Słowian jednak pod panowaniem sowieckim i nazistowskim przeżyło wojnę.
    +
    Co chciał napisać CyprianPolak - nie wiem, bo osobiście go nie znam, ale po przestudiowaniu tego co napisał - uważam, że napisał prawdę.
  • @Jasiek i wszyscy co Wy na to?
    "Na pokładzie B777 było kilka ton złota". Mógł lądować na Car Nicobar . - Na pokładzie zaginionego samolotu mógł znajdować się cenny ładunek. Kilka ton złota - powiedział w TVN24 kpt. Dariusz Sobczyński, pilot PLL LOT. Jak przyznał, informacja taka krąży w "rozmach pomiędzy pilotami". Jego zdaniem samolot mógł celowo uniknąć radarów i zniknąć, ale musiałaby go pilotować bardzo doświadczona osoba.

    Falę spekulacji na temat losu zaginionego tydzień temu Boeinga 777 linii Malaysia Airlines wzmogło wystąpienie premiera Malezji, który wskazał porwanie jako prawdopodobną przyczynę zniknięcia maszyny z 239 osobami na pokładzie.

    Ma na to wskazywać zagadkowe urwanie się komunikacji z samolotem i jego późniejsze namierzenie przez wojskowe radary, gdy zmierzał w kierunku zachodnim, nad Ocean Indyjski.
    Lot na małej wysokości? Kpt. Sobczyński stwierdził, że B777 w teorii mógłby zniknąć z radarów i następnie, unikając wykrycia, lecieć jeszcze przez wiele godzin. Musiałby utrzymywać się na małej wysokości, rzędu 100-300 metrów. - Musiałaby go jednak pilotować osoba z dużą wiedzą i umiejętnościami - tłumaczy Sobczyński. Teoretyczny porywacz musiałby "wykorzystywać wszelkie dostępne urządzenia", aby się nie rozbić.

    Samo wyłączenie wszystkich urządzeń identyfikujących samolot i zerwanie komunikacji to według Sobczyńskiego kwestia "chwili". Trzeba jednak wiedzieć, jak to zrobić. - Później radary nie byłyby w stanie zidentyfikować takiej maszyny - dodał.

    Zdaniem Sobczyńskiego piloci musieli albo zostać zaskoczeni przez napastników, którzy wdarli się do kokpitu, albo współpracowali. Musieliby w takiej sytuacji zgodzić się na to obydwaj.
    Złoto i wyspa Car Nicobar Sobczyński powiedział podczas rozmowy w TVN24, że "z informacji, które wymieniają sobie pomiędzy pilotami, dowiedzieli się ostatnio rzeczy dość istotnej". - Na pokładzie tego samolotu znajdował się cenny ładunek. Kilka ton złota - stwierdził. Ma to być informacja z "rozmowy pomiędzy pilotami, którzy latają w malezyjskiej linii lotniczej i innymi pilotami ze świata".

    Oficjalnie nikt nie informował o ewentualnym cennym ładunku na pokładzie zaginionej maszyny. Rozmowy na ten temat toczą się na internetowych forach poświęconych lotnictwu.

    Pilot dodał, że mniej więcej w kierunku w którym miał zmierzać zaginiony B777, znajduje się wyspa Car Nicobar w łańcuchu Nikobarów. Znajduje się tam pas startowy o długości 2,7 kilometra, gdzie tak duży samolot mógłby wylądować.

    Bazuje tam jednak na stałe jednostka wojskowa lotnictwa Indii. Trudno wyobrazić sobie, aby przeoczono lądowanie tak dużego samolotu, lub utrzymywano je przez tydzień w tajemnicy. Tamtejsza baza nie jest na tyle rozbudowana, aby można było ukryć wielkiego Boeinga.
    Przeszukanie domu pilota

    Jak informowały agencje, przeszukany został dom pilota poszukiwanej maszyny. Policjanci weszli do domu 53-letniego Zahariego Ahmada Szaha w sobotę, krótko po konferencji premiera Nadżiba Rzaka, na której mówił o możliwym porwaniu samolotu. Według przedstawiciela policji przeszukanie miało na celu uzyskanie dowodów w sprawie zaginięcia samolotu, które mogłyby pomóc w śledztwie.
  • @Eugeniusz Sendecki 10:21:52
    Szanowny Panie,

    Bardzo dziękuję za odpowiedź. Zaprezentowany przez Pana punkt widzenia jest właściwie nie do podważenia. Jedynie można by się zastanawiać jak potoczyłyby się nasze dzieje gdybyśmy dale byli pod ruskim butem i jednak nasza armia zaatakowała zgodnie z planem Danię gdy kraj rad szturmowałby zachód. Bylibyśmy zapewne mięsem armatnim ( vide Lenino) lub przyjęlibyśmy kilkadziesiąt bomb atomowych... (vide plan zapory atomowej na Wiśle). Ale to jest historia alternatywna i długo można byłoby rozważać różne scenariusze.

    A wczoraj oglądałem Pana wywiad z Witoldem Michałowskim. Bardzo ciekawe, momentami z humorem, ale zawsze merytorycznie.

    Serdeczności
  • @Kula Lis 62 12:42:12
    No cóż... czyżby powodem była zwykła chciwość? Zastanawia mnie dlaczego tyle o tym mówią, a nikt nie wspomina w głównym ścieku o złocie. Czyżby jakaś "razwiedka" powiązana z "naszymi" "służbami" coś knuła... Więcej pytań niż odpowiedzi.

    Mam pomysł! trzeba powołać komisję. miller i lasek na przedzie. Koniecznie. Wtedy będzie można powiedzieć przynajmniej co na pewno się nie stało.
  • @Eugeniusz Sendecki 10:21:52 , Ekipa masońska i tanie zabawki seksualne
    Zgadzam się, że WASP-owska masoneria jest znana na zachód od Leny a nawet od Łaby jako jak biali anglosascy protestanci, co jest długie do wypowiedzenia, a w rezultacie doprowadza to do użądlenia pod względem finansowym i to przez wiele lat, natomiast żywy wasp w pustej rurze bez cygara jest bardzo skuteczną i tanią zabawką seksualną, prawdą jest również, że najświętszym symbolem Ekipy Masońskiej, która do wojny rządziła w Warszawie byla Jednooka głupia Piramida, czy doktor tego nie widział wcześniej?

    +
    Co chciał napisać Eugeniusz Sendecki - nie wiem, bo osobiście go nie znam, ale po przestudiowaniu tego co napisał - uważam, że napisał prawdę.
  • Resume?
    Czyli mamy w całe sprawie następujące potencjalne wątki:

    1. Freescale Semiconductors
    2. Ukryty przekaz dla sprawców 10.04 (podczas rabanu na Majdanie)
    3. Skradzione paszporty
    4. Zamieszanie z komórkami (trzeba chyba byłoby też uwzględnić, że mogą być gdzie indziej niż właściciele)
    5. Złoto i Car Nicobar

    Na miejscu osób, którym skradziono paszporty uważałbym na "seryjnego".
  • @Jasiek 14:00:19
    To było na http://www.tvn24.pl/
  • @Jasiek 14:18:03
    Car Nikobar nie jest jedyną wyspą w tym archipelagu, na której znajduje się odpowiedni pas. Na wyspie Great Coco jest nie tylko odpowiedni pas, ale także tajna chińska baza wojskowa. A parę ton złota przydałoby się Chińczykom. Just sayin' ;) Paul Weeks nie był jedynym inżynierem w samolocie. Na pokładzie znajdowała się grupa 8 Chińczyków i 12 Malezyjczyków zatrudnionych w Austin w Teksasie. Byli to czołowi inżynierowie zatrudnieni w firmie Freescale, zajmującej się produkcją półprzewodników - pewno to rozwiązanie zagadki...
  • Lot MH370, Andamany, armia indyjska
    Zaginiony Boeing 777 zmienil planowany kierunek lotu z powodu celowej akcji kogos na pokladzie samolotu. Ostatnia lacznosc z samolotem mogla pochodzic z jednego z dwoch korytarzy rozciagajacych sie od Kazachstanu do polnocnej Tajlandii oraz od Indonezji do poludniowego Oceanu Indyjskiego, to raczej wyklucza mozliwosc lotu w obszarze archipelagu Andamanow.

    Samolot celowo lecial nad Polwyspem Malajskim na zachod w kierunku Andamanow, Boeing 777 podazal wzdluz punktow kontrolnych (dlugosc i szerokosc geograficzna)wykorzystywanych przez pilotow do okreslania korytarzy powietrznych, co wyglada jak uprowadzenie.

    Lot MH370 mogl jeszcze przebyc ponad 2000 mil morskich od ostatniej zgloszonej pozycji w Zatoce Tajlandii, tak wiec Andamany byly calkiem w zasiegu. Jest tam setki wysp w wiekszosci niezamieszkanych, oddzielaja Zatoke Bengalska od Morza Andamanskiego.

    Jesli Boeing 777 dotarlby do Andamanow to pozostaje kwestia czy moglby tam wyladowac, jest to mozliwe, bo jest tam wiele lotnisk z pasem wystarczajaco dlugim do ladowania. Jednak jest to obszar nalezacy do Indii, wiec wiadomo ze armia indyjska i byc moze sily zbrojne Birmy musialyby cos wiedziec.

    Lotniska sa administrowane przez indyjska marynarke wojenna, ktora wlaczyla sie do poszukiwan, wiec jest raczej pewne ze cos zauwazyli.
  • Lot MH370, czarna skrzynka
    Nawet odnalezienie "czarnych skrzynek" i bardziej realne dane z czarnej skrzynki aby wyjasnic tajemnice, to tylko falszywa nadzieja.

    Czarna skrzynka moze byc uzyteczna we wstepnym zrozumieniu zdarzenia, ale bedzie brakowalo danych aby wykazac kompleksowe uszkodzenie systemu i opisac dzialania zalogi samolotu.

    Ten Boeing 777 byl niedawno sprawdzany i latal bez problemow co najmniej 10 dni przed zdarzeniem. 777-200 mial na pokladzie system ACARS jednak nie ma odpowiednich danych, a to oznacza nieprzewidzialne katastrofalne wydarzenie lub celowe dzialanie jak porwanie, akcje terrorystyczna, ewentualnie samobojstwo pilotow (malo prawdopodobne).

    W przypadku naglego katastrofalnego zdarzenia, przekazywanie danych na ogol konczy sie w momencie wydarzenia. Kompletna utrata elektrycznosci zakloci przeplyw danych, tak samo uszkodzenie mechaniczne systemu zapobiega transmisji danych. Poza tym jesli samolot byl poza kontrola jak strome nurkowanie, wirowanie lub twarde rolowanie to utrzymanie bezposredniego polaczenia z satelita jest prawie niemozliwe, a system jest obezwladniony.

    Jesli porywacze byliby technicznie wyszkoleni aby kompletnie przerwac cala komunikacje a wiec radio, ACARS, transponder, ADS-B to oznacza to ze dane bylyby odciete w taki sposob.

    'Czarna skrzynka' to wlasciwie sklada sie z pary skrzynek - nagrywanie danych lotu oraz nagrywanie glosu w kokpicie, jest tu ostatnie 30-60 minut dialogu w kokpicie.
  • @Kula Lis 62 15:06:05
    Dziękuję za link do tvn. Chciałbym jednak przypomnieć, że kto wierzy tvn ten sam sobie szkodzi... no chyba że donieśli na polecenie oficera prowadzącego na kogoś z konkurencji. To są dwie opcje odnośnie tvn. Złoto dalej, jak to mówi mój dobry znajomy, "trzyma cenę"

    Serdeczności
  • @Amarant :" Mamy tutaj sporo podobieństw z tym ..."
    Nie ma żadnego podobieństwa poza tym, że w roli głównej mamy samolot. Malezyjski wystartował i jest na to dowód a 10 kwietnia samolot TU154M z Okęcia nie wystartował.

    Ach.. bym zapomniała w obu tych przypadkach nie ma żadnego dowodu na śmierć pasażerów.
  • @Konserwatystka 18:49:02
    Witam Panią :-)

    "nie ma żadnego dowodu na śmierć pasażerów."

    Czy Pani zdaniem Anna Walentynowicz żyje? Prezydent Kaczorowski też?
    Generał Buk? Mój znajomy, który zna rodzinę generała, powiedział mi, że opisywali jego ciało po śmierci i że wyglądał jakby spał.

    Szczęść Boże.
  • Korzystanie z Tomnod aby szukać lotu MH 370, ochotnicy z Internetu, plusy, minusy
    Obecnie wydaje się, że poszukiwania lotu Malaysia Airlines 370, który zniknął po drodze z Kuala Lumpur do Pekinu tydzień temu, były w złym miejscu. A to komplikuje sprawy w poszukiwaniach przy pomocy projektu na stronie internetowej Tomnod, teraz jest około 3 milionów wolontariuszy z całego świata, po to aby ślęczeć nad zdjęciami satelitarnymi. Jest to tutaj :

    http://www.tomnod.com/nod/

    Użytkownicy serwisu mogą skanować mikro porcje mapy, znakować coś, co wygląda jak wrak, tratwa, wycieki ropy lub inne oznaki samolotu. Obszary oznaczone przez wielu ludzi przechodzą do ekspertów, czyli do analityków zdjęć satelitarnych. To nie jest tylko mądrość tłumu w jej postaci własnej, tutaj chodzi o wykorzystanie mądrości tłumu z mocą algorytmu i instynktem eksperta.
  • @Jack 20:10:45
    "i instynktem eksperta."

    Ciekawe kto opłaca ekspertów. I za co. Jak w sprawę jest zamieszane wojsko, to miliard nie uradzi, ale warto próbować.

    Pozdrawiam.
  • Za Wikipedią
    "W lotnictwie transpondery aktywne użyte są w celu lokalizacji, identyfikacji (system friend or foe) oraz w systemach zarządzania ruchem lotniczym (ATC - Air Traffic Control). Przykładem jest system SSR (Secondary Surveillance Radar), w którym transponder automatyczne transmituje zakodowaną odpowiedź, gdy otrzymuje zapytanie z radaru naziemnego. Transmitowana odpowiedź zawiera informacje o wysokości lotu (Mode C) lub 12-bitowy kod transpondera (Mode A) (squawk), który pomaga w identyfikacji danego samolotu. Transponder jest też niezbędnym elementem systemu TCAS (Traffic Collision Avoidance System), który ostrzega pilotów o możliwości kolizji z innymi samolotami. System ten jest wymagany w przestrzeni powietrznej wielu krajów. Najbardziej rozbudowanym modem transpondera jest mod S, umożliwiający przesyłanie danych oraz jednoznaczną identyfikację statku powietrznego. Transpondery lotnicze odbierają zapytania na częstotliwości 1030 MHz i odpowiadają na częstotliwości 1090 MHz."

    Nie należy mylić sygnału transpondera z sygnałem odbitym od celu/obiektu. Sygnał odbity ma o wiele mniejszą moc od sygnału transpondera.
    Otrzymanie zapytania z radaru naziemnego to nie to samo co "opromieniowanie" samolotu przez radar naziemny.
    Dzięki większej mocy sygnału transpondera możliwe jest określenie położenia samolotu nawet gdy znajduje się poza zasięgiem wykrywania radaru naziemnego.

    Wniosek: Jeżeli samolot znajduje się w zasięgu radarów to po wyłączeniu transpondera nie "zniknie". Jeżeli wyleci poza zasięg radarów i wyłączy transponder to "znika"

    Poza tym wysokość i prędkość samolotu dokładniej określi jego własna aparatura niż radar naziemny, dlatego bezpieczniej jest korzystać z parametrów przesłanych przez transponder niż obliczonych przez radar naziemny.

    "...samolot zniknął tylko z radarów cywilnych, pozostając nadal na ekranach radarów wojskowych. Bardzo trudno jest oszukać oba systemy, chyba że nastąpi szczęśliwy zbieg okoliczności, że oba sygnały się pokrywają, tak więc wojsko musiało podjąć decyzję, który system ma być najpierw oszukany. ..."
    O co chodzi w tym akapicie? Jeśli ktoś to zrozumiał to proszę o wyjaśnienie.
  • @Jasiek 19:11:25
    Pani Walentynowicz i Kaczorowski pewnie już nie żyją, byli już starszymi i nieco schorowanymi ludźmi. Zważywszy na przecudaczne "ich" ekshumacje zeszli z tego świata śmiercią naturalną.

    Ludzie powiązani ze "smoleńskiem" przeróżne rzeczy opowiadają.. rodziny dostały odszkodowania a "ofiary" oficjalnie nie żyją więc co im pozostało? Proszę zapytać czy rodzina widziała akt zgonu?
  • Ostatnia znana lokalizacja samolotu Boeing 777, lot MH370
    Samolot Boeing 777 byl nadal w powietrzu okolo 7 godzin po wystartowaniu z lotniska w Kuala Lumpur i okolo 30 minut przed spodziewanym ladowaniem w Pekinie. Ostatni punkt z bazy danych z satelity, ktory probowal nawiazac lacznosc z samolotem wskazuje, ze 777 nadal latal i byc moze mial bardzo niski poziom paliwa, to moze sugerowac, ze prawdopodobne porwanie moglo sie zakonczyc katastrofa.

    Precyzjna lokalizacja samolotu o 8 rano nie jest znana, ale dane z satelity na orbicie ponad 35 tysiecy km ponad Oceanem Indyjskim wskazuja dwie mozliwe trasy lotu - jeden w kierunku polnocno-zachodnim w kierunku Kazachstanu i drugi na poludniowy-zachod nad Oceanem Indyjskim.

    Polnocna trasa jest ponad ziemia, co stwarza mozliwosc znalezienia szczatkow, jednak jest malo prawdopodobne, ze obrona powietrzna Indii, Pakistanu lub Afganistanu nie potrafilaby wykryc samolotu 777. Dlatego kierunek poludniowy ponad oceanem jest bardziej prawdopodobny. Ostatni rezultat z satelity wskazuje, ze ostatnia znana lokalizacja samolotu jest okolo 1000 mil na zachod od Perth w Australii.

    W sumie wiadomo, ze wedlug cywilnego i wojskowego radaru samolot wystartowal z Kuala Lumpur, znalazl sie na wysokosci 45 000 stop nad Morzem Poludniowochinskim czyli powyzej limitu wysokosci dla Boeing 777, ostro zszedl w dol mniej wiecej w czasie gdy wylaczone byly systemy lacznosci i po raz ostatni odnotowano, ze samolot leci na zachod, w przeciwnym kierunku niz jest Pekin.
  • CO ZA BZDURY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    System telefonii komórkowej działa tak, że CZASAMI telefony wyłączone dają pozornie sygnał oczekiwania przed przekierowaniem do poczty lub podaniem info o braku abo w sieci.

    To samo z portalami społęcznościowymi: ludzie mogli się po prostu NIE WYLOGOWAĆ z jakiegoś portalu na innym urządzeniu i są widoczni jako aktywni przez parę dni, a dopiero potem system ich wylogowuje (np. po 3 dobach itp.).

    Te sprawy były już dawno w 100% wyjaśnione, po co więc przytaczać je w artykule sugerując jakieś sensacyjne wnioski ?
  • @Ultima Thule 09:15:36
    "CZASAMI"

    "mogli"

    Czyli jednak nie 100% w tym przypadku... ("Te sprawy były już dawno w 100% wyjaśnione")

    "jakieś sensacyjne wnioski ?"

    Ach, zero sensacji. Tylko tydzień nie ma samolotu. Może go "tylko" porwali. Żadna sensacja. Dla UT to norma.


    I po co drzesz papę w stylu "CO ZA BZDURY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!" ? Nie można inaczej zawrzeć swoich wynurzeń? Zawsze w stylu buraka?
  • @Jasiek
    W czasie gdy kontynuowane jest poszukiwanie malezyjskiego samolotu, coraz większą uwagę poświęca się technologii, dzięki której – bardziej niż dzięki pilotom – samolot był w stanie kontaktować się z ziemią.

    Nawet jeżeli samolotowy przekaźnik był zablokowany, to najbardziej podstawowe systemy w statku powietrznym, takie jak silniki, są w stanie wysyłać informacje do stacji naziemnych – do producenta czy do linii lotniczych. Śledczy stwierdzili, że niektóre z tych systemów wciąż były aktywne po tym jak samolot stracił kontakt z kontrolerami lotów. Pytaniem wciąż jest czy takie niewielkie dane są w stanie rzucić nowe światło w poszukiwaniach samolotu.

    Na czym polega ta technologia?

    Śledczy skupiają się na danych przekazywanych przez system ACARS - Aircraft Communications Addressing and Reporting System (pol. system komunikacji ze statkami powietrznymi w oparciu o wiadomości i potwierdzenia odbioru). Upraszczając: poprzez ten system samolot automatycznie przekazuje poprzez fale radiowe krótkie wiadomości do kontrolerów naziemnych. ACARS pozwala samolotowi przekazać przeróżne informacje, także dotyczące te poziomu paliwa i działania silników. W przypadku samolotu Air France, który wpadł do oceanu w pobliżu brazylijskiego wybrzeża, samolot wysłał 29 ostrzeżeń o problemie, zanim samolot się rozbił.

    Jednak to są podstawowe funkcje systemu ACARS. Może on zapewnić o wiele, wiele więcej – w zależności od tego ile dana linia lotnicza jest w stanie zapłacić.

    Jednak nawet tak zaawansowana technologia jaką jest ACARS nie jest w stanie nam powiedzieć gdzie jest Boeing 777 Malezyjskich Linii Lotniczych. Jedynie może nam powiedzieć czy samolot wciąż funkcjonuje.

    Normalnie ACARS nie wysyła aktualnego położenia. Jedyne podaje podstawowe dane. Nie wskazuje na wysokość czy na kierunek. Jednak tak długo jak daje znak, wiadomo ze samolot się nie rozbił

    - tłumaczy Bill Waldock, inżynier biegły w badaniu wypadków lotniczych.

    Śledczy badający przypadek malezyjskiego samolotu tłumaczą, że opierali się głównie na danych z systemu ACARS i na tej podstawie wskazali, że statek powietrzny zboczył z kierunku i był w powietrzu jeszcze kilka godzin zanim stracił łączność z kontrolą naziemną.

    Fakty są wszędzie, jednak to coraz mniej wygląda na wypadek, a coraz bardziej jak na przestępstwo

    - tłumaczy jeden z amerykańskich urzędników.

    Czego jeszcze jesteśmy się w stanie dowiedzieć z danych przekazanych przez system ACARS?

    Został on stworzony w latach '70 głównie po to, aby kontrolerzy wiedzieli w jakim stadium lotu znajduje się samolot. Specjalne sensory wskazują na to w jakim stanie są np. drzwi samolotu, hamulec ręczny – na podstawie tych informacji można stwierdzić czy samolot jest już na lotnisku, gotowy do odlotu czy w powietrzu. Jednak z czasem ACARS stał się zdolny do wysyłania na ziemię szczegółowych danych w dokładnym czasie – tak aby obsługa naziemna była wstanie przygotować się na lądowanie.

    Jednak informacje o danym locie można zdobywać także jeżeli dany producent samolotów – w tym przypadku boeing – posiada swoją własne satelitarne połączenie z samolotem. Jednak, jak podaje agencja Associtated Press, malezyjskie linie lotnicze nie zdecydowały się na włączenie do tego programu.

    Sposobem na zlokalizowanie samolotu mogą być także telefony komórkowe pasażerów. Jednak to czy były one w stanie przekazać jakikolwiek sygnał zależy od wielu czynników, m.in. czy niedaleko znajdowały się jakieś wieże przekaźnikowe, na jakiej dokładnie wysokości i z jaką prędkością leciał samolot...

    Na pewno byłoby to możliwe poniżej 10 000 stop, jednak jeżeli samolot leciał wyżej to wątpię żeby wieże zdołały wyłapać jakikolwiek sygnał...

    - tłumaczy Daniel Berninger, specjalista ds. telekomunikacji.
  • @Ultima Thule 09:15:36
    Nie pisz banialuków w sprawie o której nie masz pojęcia. Poczytaj co mają do powiedzenia fachowcy, specjaliści w danym temacie. Cytuję: Sposobem na zlokalizowanie samolotu mogą być także telefony komórkowe pasażerów. Jednak to czy były one w stanie przekazać jakikolwiek sygnał zależy od wielu czynników, m.in. czy niedaleko znajdowały się jakieś wieże przekaźnikowe, na jakiej dokładnie wysokości i z jaką prędkością leciał samolot...

    Na pewno byłoby to możliwe poniżej 10 000 stop, jednak jeżeli samolot leciał wyżej to wątpię żeby wieże zdołały wyłapać jakikolwiek sygnał...

    - tłumaczy Daniel Berninger, specjalista ds. telekomunikacji.
  • @Jasiek to chyba nowy skok stulecia!
    Złoto przyczyną zniknięcia samolotu?
    Według ustaleń śledczych na pokładzie zaginionego Boeinga 777 miało znajdować się dziesięć ton złota. Taką informację podają piloci. Przypuszcza się, że ze względu na ten cenny ładunek samolot wylądował bezpiecznie, a pasażerowie żyją.

    Jak twierdzi jeden z pilotów linii Malaysia Airlines na pokładzie było kilka ton złota. Mógł to być powód uprowadzenia samolotu. Jak podaje fakt.pl: Specjaliści z FBI mówią otwarcie: porwanie mogło być aktem piractwa.

    Okazało się, że na pokładzie Boeinga był zapas paliwa na siedem godzin lotu, nie na cztery jak podawano wcześniej. Informację tą podał premier Malezji Najib Razak. Oznacza to, że maszyna mogła wylądować dalej niż się początkowo spodziewano.

    Jak twierdzi malezyjski minister transportu, jest możliwe, iż w czasie, gdy wysyłane były niektóre sygnały satelitarne z boeinga, samolot był już na ziemi!
  • @Kula Lis 62 14:44:19
    Ps. Boeing 777 (typ 300, na przykład ) może ponad 30 ton ładunku brać, w wersji pasażerskiej. W wersji czysto frachtowej ok. 100 ton.
  • @Jasiek
    Ostatni sygnał wysłany przez samolot przechwycony przez satelity. Według źródeł amerykańskich, samolot jeszcze przez pięć godzin po tym, jak zniknął z radarów, przesyłał automatycznie dane przez satelitę. Dane pobierane i wysyłane były z silników Boeinga, produkowanych przez firmę Rolls Royce. To sugeruje, że samolot nie rozbił się, ale był jeszcze w powietrzu przez co najmniej cztery godziny po utracie kontaktu. W tym czasie mógł przelecieć tysiące kilometrów.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

ULUBIENI AUTORZY